Szczególnie jednak urzekły mnie renifery. Niestety nie spotkałam ich w ich naturalnym środowisku, ale nawet spotkanie z nimi na farmie były niesamowite. Popatrzcie na te oczy!
I właśnie ta farma okazała się miejscem wyjątkowym pod różnymi względami. Jest prowadzona przez młode małżeństwo. Oboje wyjechali z niewielkiej wsi na studia, bo marzyli o życiu w mieście. Szybko okazało się, że uroki miasta są mocno przereklamowane. Postanowili więc wrócić do rodzinnych domów, połączyli sąsiadujące ze sobą gospodarstwa i założyli hodowlę. Zbudowali też wspaniały drewniany dom, którego centrum stanowi piec.
Tam właśnie spróbowałam zupełnie zaskakującego dania - zupy ze świeżych ogórków. Oczywiście poprosiłam o przepis.
Do tego skandynawskiego specjału potrzebujemy:
2 ogórki
4 cebule
białą część pora
1 marchewkę
1/4 selera
2 pietruszki
łyżkę lub dwie masła
2 łyżki mąki
żółtko
3-4 łyżki śmietany
kilka ziaren gorczycy
nasiona kopru
liść laurowy
odrobina rozmarynu i lubczyku
mielona papryka, sól
koperek
1. Najpierw gotujemy wywar z ok. 1,5 litra wody, dwóch cebul, pietruszki, pora, marchewki, selera, pora i wszystkich przypraw z wyjątkiem papryki.
2. Ogórki ścieramy na dość grubych oczkach. Kroimy pozostałe cebule w cienkie plasterki i smażymy je na maśle. Kiedy będą rumiane, dodajemy ogórki i łyżeczkę nasion kopru. Posypujemy mąką i jeszcze chwilę podsmażamy na małym ogniu, ciągle mieszając.
3. Następnie dodajemy ugotowany wcześniej wywar (uwaga, żeby z mąki nie powstały grudki!).
4. Gotujemy na małym ogniu, aż zupa zgęstnieje i ogórki będą miękkie.
5. Na koniec mieszamy śmietanę z żółtkiem i papryką. Dodajemy do zupy i posypujemy koperkiem.
Teraz można już delektować się tym oryginalnym smakiem. Oczywiście w domu smakuje trochę inaczej niż w Finlandii, ale wiadomo - miejsce z odpowiednim klimatem ma również wpływ na smak!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz