składniki:
białko jajka
100 g cukru pudru
sok z cytryny
Podaję porcję podstawową, zwykle robię wypiek z 4-5 białek przy okazji robienia ciasta, do którego potrzebuję jedynie żółtek. Poza tym mam w zamrażarce pudełeczko, w którym umieszczam białka przy różnych okazjach. Po rozmrożeniu są idealne.
To teraz zabieramy się do pracy.
Ubijamy dość mocno białka i zaczynamy dodawać cukier w ilości odpowiedniej do liczby białek. Kiedy piana stanie się bardzo sztywna, dodajemy sok z cytryny, im więcej, tym bardziej kwaskowe będą bezy. Następnie wyciskamy niewielkie kleksy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Używam do tego torebki foliowej z odciętym rogiem, a czasem tuby z papieru do pieczenia.
Pieczemy w temperaturze 150 stopni około pół godziny, ale bardzo ważne, aby piekarnik był uchylony. Wtedy nasz wypiek się ładnie wysuszy. Oczywiście czas pieczenia trzeba przetestować w swoim piekarniku.
Bezy są chrupiące na zewnątrz i lekko ciągnące w środku. UWAGA! Uzależniają! ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz