środa, 23 lipca 2014
Podróż czas zacząć
Przygotowania do wyjazdu zwykle pochłaniają nieco czasu, a jak się okazuje czasem i energii oraz nerwów. Plan jest dosyć prosty, trasa niezbyt skomplikowana, ale ma przebiegać przez Słowację. Wlasciwie miała przez nią przebiegać do wczoraj. Jadąc do obcego kraju samochodem, warto zorientować się w przepisach w nim obowiązującym. W Polsce samochód musi być wyposażony w gasnicę i trójkąt ostrzegawczy. Wiadomo. Poza tym zawsze wożę apteczkę i to też nie jest dla nikogo zaskakujące. Ale okazuje się, że co kraj to obyczaj. Najbardziej zaskoczyla mnie właśnie Słowacja. Poza przedmiotami dość oczywistymi jak koło zapasowe, klucz do jego wymiany, linka holownicza, trójkąt, podnośnik, pojawiają się na przykład bezpieczniki, komplet zapasowych żarówek, kamizelka ostrzegawcza POMARAŃCZOWA (próbowałam nawet taką znaleźć, ale nasze sklepy oferują żółte, taką zresztą mam w samochodzie). Ale to wszystko dałoby się ogarnąć, poległam na apteczce, której zawartość jest ściśle sprecyzowana. Bandaże, plastry itp. są ściśle opisane co do ilości, ale też wymiarów! Ustnik do wentylacji zastępczej, gumowa opaska konkretnej długości, chusty foliowe i bawełniane to tylko niektóre z wymaganych "akcesoriów". Uznaliśmy więc, że łatwiej ominąć Słowację:-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
CIASTO BANANOWE, CZYLI AMERYKAŃSKI BANANA BREAD
<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3531774490397217" crossori...
-
Wiele razy próbowałam i nigdy nie wychodziły, ale w końcu znalazłam na nie sposób i od pewnego czasu goszczą w mojej kuchni i nie tylko;-) J...
-
Wprawdzie Szekspir zastanawiał się nad nieco innym zagadnieniem, ale gdyby się uprzeć, to i bieganie można pod to podciągnąć. W końcu sport...
-
Babka piaskowa zawsze chodziła mi po głowie, ale jakoś się nie składało. W końcu się złożyło. Pierwsze wrażenie nie zapowiadało dalszej wspó...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz