Dziś dzień tortowy, a więc przy okazji kilka moich wcześniejszych... trudno nawet powiedzieć, że wypieków. A wszystko zaczęło się od tego, że nie mogłam znaleźć tortu, jaki sobie wymyśliłam. Wtedy postanowiłam spróbować swoich sił, efekt może nie był do końca idealny, ale bliski tego, co chciałam osiągnąć. Od tej pory właściwie nie kupuję gotowych tortów. Przynajmniej mam pewność, co znajduje się w środku (oczywiście w miarę możliwości). Poza tym mam możliwość zrobienia deseru, który pasuje do konkretnej osoby. A dodatkową zaletą jest zabawa i przyjemność, którą daje mi to zajęcie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
CIASTO BANANOWE, CZYLI AMERYKAŃSKI BANANA BREAD
<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3531774490397217" crossori...
-
Wiele razy próbowałam i nigdy nie wychodziły, ale w końcu znalazłam na nie sposób i od pewnego czasu goszczą w mojej kuchni i nie tylko;-) J...
-
Wprawdzie Szekspir zastanawiał się nad nieco innym zagadnieniem, ale gdyby się uprzeć, to i bieganie można pod to podciągnąć. W końcu sport...
-
Babka piaskowa zawsze chodziła mi po głowie, ale jakoś się nie składało. W końcu się złożyło. Pierwsze wrażenie nie zapowiadało dalszej wspó...



.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz